Dr Binienda: "Możliwe, że zrobiłem błąd..."

Za chwile Szuladziński stwierdzi, że za długo siedział w Australii, ma kłopoty z językiem polskim i nie chodziło mu o eksplozje tylko zapomniał właściwego słowa. A Nowaczyk, specjalista od światła z dupy robaczków, powie że on tam tylko sprząta i w ogóle nie wie dlaczego łączy się go z tą sprawą.

 

Pozdrowienia znad Śniardw:)